Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy

Superowe zakończenie wakacji i to z bardzo mocnym rowerowym akcentem. A to za sprawą XX-GO POWIATOWEGO RAJDU ROWEROWEGO W WODZISŁAWIU.

Na tym rajdzie było nas prawie 1000 i chociaż nie zawsze z przodu byłem to super się bawiłem. W drodze powrotnej uciekaliśmy przed deszczem i niestety pośpiech ten był powodem pierwszego upadku na tym rowerze a mam go już czwarty sezon. Kolejny raz w życiu przekonałem się, że trójkołowca też można wywrócić ;).

Starałem się zrobić wszystko aby uciec przed deszczem jednak, że tego dnia chmury były szybsze to dopadły mnie na kilka kilometrów przed domem. Po przejechaniu siedemdziesięciu kilometrów wróciłem do domu zmęczony, mokry lecz zadowolony... ;)

Zawsze taki wyjazd wnosi w moje życie coś nowego lub poznaję kogoś nowego. Tym razem poznałem nowe miejsce, nową - starą wieś, która została przeniesiona z zalewowych terenów z pod Raciborza. Mowa tutaj oczywiście o wsi Nieboczowy o której było dość głośno w poprzednich latach, którą miałem możliwość obserwować jak wymierała w poprzednim miejscu.

Teraz zobaczyłem jak wygląda nowa - stara wieś gdzie drogi, chodniki, szkoła, kościół, gdzie to wszystko jest jeszcze proste, czyste i "pachnie farbą".

Zastanawia mnie jednak, jak to się odbiło się na ludziach którym przyszło się tam przeprowadzić... ;)

Fot. Mariusz Urbanek & Mirosław Kucza
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
1
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
2
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
3
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
4
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
5
Rajd rowerowy i nowa wieś Nieboczowy
6
Data publikacji: 04-09-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Oscypek na Stecówce

Od dobrych dwudziestu kilku lat moją kultową już wycieczką rowerową jest właśnie kilku dniowy wyjazd do Wisły. I chociaż trwa to już tyle lat to nie mamy jednej wypracowanej drogi. Zawsze staramy się wybrać trasę mało ruchliwą spokojną a jednocześnie szybką, czyli płaską o dobrej nawierzchni.

Tym razem wybrałem trasę m. in. pomiędzy Pawłowicami a Strumieniem gdyż właśnie tak z pomocą Google Maps została ona wytyczona. Ten odcinek na tej mapie wydawał mi się bardzo malowniczy bo prowadził przez las. Zastanawiał mnie jednak fakt dlaczego Street View tego odcinka nie zdigitalizował? Tego dowiedziałem się na miejscu gdy okazało się, że ten leśny odcinek to coś w rodzaju kilku metrowej nie regularnej grobli z nie regularnymi drzewami po bokach. Droga ta była na tyle trudna, miejscami wąska, krzywa, i nie bezpieczna (jak na moje trzy koła), że gdyby nie pomocna dłoń kumpla to nie byłbym w stanie nią przejechać.

W drodze powrotnej jechaliśmy przez już dobrze nam znany odcinek gdzie na wytyczonym szlaku rowerowym znajdują się schody. Tak wiem trudno w to uwierzyć, lecz poświęciliśmy kilka chwil aby to udokumentować :)

Jadąc na dwa noclegi do Wisły to właściwie mamy jeden dzień do jazdy po górkach, dlatego też trzeba się dobrze zastanowić i wybrać w którą stronę chce się pojechać i na którą górkę chce się wjechać :)

Tym razem trochę z lenistwa a może i z braku kondycji kumpla wybór padł na Stecówkę którą znam już jak własną kieszeń starych spodni. Myślałem że to miejsce już mnie niczym nie może zaskoczyć, tak było i tym razem aż do momentu kiedy to zobaczyłem z szałasu, z drewnianej szopki wydobywający się dym. Jak się później okazało w szopce tej był wędzony oscypek którego kupna nie mogłem sobie odmówić.

Ktoś, kiedyś zapytał mnie po co, dla czego jeżdżę po górach? A może właśnie po to by znać smak takiego oscypka...

Fot. Mariusz Urbanek, Kuba Tosik
Data publikacji: 26-08-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Koszulka która mnie motywuje

W moim życiu, właściwie od urodzenia towarzysz mi słowo rehabilitacja... A tak się złożyło, że postawiłem na wielowątkową rehabilitację rowerową, o której piszę na mojej stronie. W tej rehabilitacji wspiera mnie bardzo wiele osób i to czasami w bardzo nietypowy, zaskakujący sposób i właśnie ostatnio bardzo zaskoczyła mnie tajemnicza przesyłka którą było koszulka z autografami drużyny KS ROW Rybnik oraz list motywacyjny grupy rowerowej Rowerem po Śląsku.

Nie wiem z czyjej inicjatywy tak pomysł się zrodził, lecz takie gesty umacniają mnie w wyborze takiego stylu życia i motywują do dalszego kręcenia...

DZIĘKUJĘ... ;)

Koszulka która mnie motywuje
1
Koszulka która mnie motywuje
2
Koszulka która mnie motywuje
3
Data publikacji: 02-07-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Na Trzech Kałach Na Trzy Kopce

To już kolejny tego typy wyjazd, a pisząc dokładniej mam tu na myśli tygodniowy turnus rehabilitacyjny w Wiśle.

Za każdym razem kiedy przygotowuję się do takiego wyjazdu istnieją we mnie pewne obawy czy sobie poradzę, od choćby z guzikami, zamkami błyskawicznymi, posiłkami czy też zaparzeniem sobie kawy w pokoju. Oczywiście jest wiele więcej czynności do wykonania których nie da się wcześniej przewidzieć, a trzeba sobie z nimi jakoś porodzić np. awarie roweru. Z moimi ograniczeniami i bez opiekuna to uwierzcie mi że trzeba się wykazać prawdziwą improwizacją aby sobie poradzić w nie jednej awaryjnej sytuacji... :)

Napotykam jednak osoby które w sytuacji "awarii moich trzech nóg" są w stanie poświęcić swój urlopowy czas i pomóc w naprawie, a jeśli naprawa nie jest możliwa to są w stanie mnie bezpiecznie odprowadzić do miejsca zakwaterowania. Składam tutaj gorące podziękowanie dla Agnieszki, Karola i Mateusza którzy właśnie tak postąpili...

W zasadzie tan artykuł powinien mieć tytuł "Szlakiem Wiślańskich Rowerowych Mechaników" ;), lecz w tytule jest mowa o Wiślańskich Trzech Kopcach które były głównym celem tego wyjazdu...

Głównym i pierwotnym celem tego pobytu był wjazd na Trzy Kopce od strony Wisły, zjazd do Brennej i przez Ustroń powrót do Wisły.
Tutaj z dużym przymrużeniem oka można przyjąć, że cel został osiągnięty bo co prawda jazda czasami przypominała wspinaczkę gdzie trzeba było walczyć o każde pięć metrów, o każdy metr, a były też odcinki na których trzeba było się cofać by ominąć kamienie leżące na szlaku...
Nie udało się też zjechać do Brennej a to z obawy przed kamienistymi podjazdami których opona trekkingowa mogła by już nie wytrzymać kolejnych obciążeń...

Teraz kiedy już rower naprawiłem, mięśnie zregenerowałem, to znowu rodzą się myśli w których chciałbym ponownie jechać dalej i dalej, wyżej i wyżej, lecz tu już trzeba by pomyśleć o innych oponach o innych przerzutkach.

Może ktoś tutaj zapyta po co to, i komu???

Zanim jednak zada to pytanie to niech popatrzy na te kilka zdjęć jakie udało mi się wykonać. A jeśli nie znajdzie w nich odpowiedzi to obawiam się, że i tak tego nie zrozumie...

Data publikacji: 24-06-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Z Mariuszem u Trupka

Było to pierwsze tego typu spotkanie na którym chciałem Wam osobiście podziękować za udział w tegorocznym plebiscycie OSOBOWOŚĆ ROKU 2017 zorganizowanym przez DZIENNIK ZACHODNI. Zapewne do tego miejsca doszedłem bo wielu z was wspiera moją akcję "1% - Jestem Was Jedyny" dzięki której jestem aktywny...

Na to spotkanie miałem przygotowaną przemowę, kilka gadżetów do pokazania, chciałem też osobiście przypiąć pamiątkowe przypinki, chciałem też przeprowadzić mały konkurs lecz niestety stres wygrał i nie poszło wszystko zgodnie z planem...

Spotkanie to pomógł mi zorganizować Łukasz Wawrziczek który sugerował abym tego aż tak nie układał a raczej postawił na spontan, co z resztą tak się stało... :)

Na to spotkanie przybyli przedstawiciele wielu grup rowerowych takich jak Wycieczki Rowerowe Śląsk, Wandrus Żory, Kartel Kulturalny Zabrze oraz wielu indywidualnych bardziej lub mniej znanych mi osób. Były tam osoby z różnych rejonów ŚLąska w różnym wieku lecz od wszystkich można było usłyszeć dowcipy, docinki, anegdotki. Wszystko to mnie wprawiło w dobry nastrój który zapewne będzie trwał jakiś czas...;)

Fot. Łukasz Wawrziczek
Data publikacji: 02-05-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Z wózka na rower, czyli przygotowanie do sezonu rowerowego 2018

Tegoroczna zima była bardzo łagodna... a wiosna przyszła nagle, można by powiedzieć, że nas zaskoczyła... ;) W takich dynamicznie zmieniających się klimatach bardzo trudno przestawić się z sezonu zimowego mało aktywnego, można by powiedzieć "wózkowego" na ten czas letni aktywny "rowerowy"... ;)

Pobyt ten był planowany jeszcze zimą jednak na dwa tygodnie przed terminem dostałem z tego ośrodka informację, że właśnie w tym czasie basen będzie nieczynny, czyli coś na czym najbardziej mi zależało :( Jednak ośrodek ten w ramach rekompensaty zaoferował wołczer do aquaparku Hotelu Gołębiewskiego oraz szereg dodatkowych zabiegów na terenie ośrodka.

Mając na uwadze dolegliwości związane z naderwaniem wiązadeł mięśni kolanowych oraz podobne dolegliwość które pojawiła się w prawym łokciu postanowiłem skorzystać z tej oferty i pojechać. Na miejscu w trakcie badania lekarskiego okazało się, że owszem dolegliwości związane z kolanem to nie wyleczony uraz jeszcze z ubiegłego roku a bul łokcia to tzn. "łokieć golfisty", chociaż nigdy w golfa nie grałem... ;)

W trakcie zabiegów (a miałem ich 5 - 6 dziennie) dowiedziałem się, że takie dolegliwości występują przy spastyce jaka mi towarzyszy...

Jak widać z poniższych zdjęć byliśmy w aquaparku i to też nie było takie łatwe i oczywiste gdyż trzeba były pokonać bariery psychologiczne i społeczne a tutaj jest jeszcze wiele do zrobienia...

Wyjazd ten obfitował też w spotkanie z osobami z środowiska rowerowego a to nakręciło mnie do tegorocznego kręcenia... ;)

Fot. Maria Adamowska
Data publikacji: 26-04-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Z jajami na rowerze po Rybniku

Zajączki, kurki, kwoki, jajeczka, wszystko to było na jedynym w swoim rodzaje spotkaniu rowerowym. Był też starszy zając który wiecznie szukał swej marchewki. Pojawił się także pies oraz tygrys a wtedy to zamarła głucha cisza a to z obawy przed krwawą rzeżą w naszym kurniku, lecz nagle nadjechała przepiękna wiosna która załagodziła całą sytuację... ;)

Doszły do mnie też słuchy, że niektóre kurki (kwoki) był na tyle zainteresowane moimi jajkami, że z ukrycia robiły zdjęcia i zapewne nie jedna chciała je dotknąć lecz żadna z nich nie zdobyła się na odwagę... ;)

Nie obyło się też bez drobnej awarii lecz sprawna interwencja sprytnych kogutów pozwoliła mi dotrzeć do domu o własnych siłach za co bardzo dziękuję.

Prawdę mówiąc nie uwierzyłbym w tą historię gdyby mnie tam nie było, a tą historię potwierdzam kilkoma zdjęciami ;)

Fot. Łukasz Wawrziczek
Data publikacji: 22-03-2018

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt

Zapraszam do wsparcia akcji 1%

1% Jestem Wasz JedynyAkcja ta została poprzedzona podpisaniem umowy pomiędzy mną a Stowarzyszeniem Centrum Społecznego Rozwoju w Mikołowie, www.csr.biz.pl która ściśle określa warunki i obowiązki obu stron.

Cel akcji...

Zgodnie z umową zebrane, środki finansowe z wyżej opisanej akcji mogą zostać przeznaczone na dofinansowanie lub sfinansowanie rehabilitacji medycznej i społeczno - zawodowej w szczególności:

  1. Zakup sprzętu medycznego,
  2. Zakup sprzętu rehabilitacyjnego,
  3. Remont sprzętu medycznego,
  4. Remont sprzętu rehabilitacyjnego, w tym roweru trójkołowego,
  5. Pokrycie kosztów rehabilitacji,
  6. Pokrycie kosztów turnusu rehabilitacyjnego,
  7. Pokrycie kosztów indywidualnych szkoleń zawodowych jako jeden z elementów rehabilitacji społeczno - zawodowej.

Jak przekazać 1% podatku dochodowego lub darowiznę na ten cel?

Jeden procent:
KRS: 0000223366
Koniecznie z dopiskiem: /Rehabilitacja Mariusza/

Darowizna:
Volkswagen Bank nr: 47 2130 0004 2001 0323 7526 0002
Koniecznie z dopiskiem: /Na cele statutowe - Rehabilitacja Mariusza/
Adresat: Centrum Społecznego Rozwoju
43-190 Mikołów
ul. Jana Pawła II 1/2

O rezultatach tej akcji można przeczytać w dziełach "Wiadomości archiwalne".

Data publikacji: 02-2015

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt